STANISŁAW JAKUBOWSKI - PRASŁOWIAŃSKIE MOTYWY ARCHITEKTONICZNE
Pozycja wydana nakładem Księgarni "Orbis" Kraków - Dębniki 1923.
Teka Prasłowiańskich Motywów Architektonicznych
|
Dwadzieścia siedem drzeworytów rysował i rytował: |
Motives of ancient Slavic
architectures. |
Stanisław Jakubowski
(grafika i tekst / graphics & text)
|
W dwudziestu kilku drzeworytach, składających się na tę tekę graficzną, trudno wyczerpać wszystkie pierwiastki architektury ludowej, a trudniej jeszcze zawrzeć w niej wszystkie motywa budownictwa prasłowiańskiego. Niechcąc przeciążyć wydawnictwa, unikając znużenia, któreby wielkie wyczerpujące wydawnictwo spowodować mogło, pragnąłem odtworzyć tylko ogólny zarys architektury prasłowiańskiej, najszlachetniejsze i ogólne motywa tej sztuki ludowej. |
In an album of such modest dimensions, containing but twenty odd engravings it would be difficult to give all the principal elements of peasant architecture, and more difficult still to include all the motives of ancient Slavic architecture. Wishing to avoid the possible tedium of a more exhaustive publication, I have confined myself to a general sketch of ancient Slavic architecture, to the noblest and most frequent motives of peasant Art. |
|
Chaty (drzeworyt 18) kmiece pokryte były z zasady słomą
lub sitowiem, bo były one budowane na prędce u stóp grodziska przed
obroną tegoż lub po odpędzeniu najezdcy. |
|
The dwellings
(engr.18) of the husbandmen were usually covered with straw or rushes,
and built at the foot of the fortress, where they might find shelter
during attacks until the enemy was repulsed. |
|
Sam dla siebie, opodal na wzgórku, stawia kneź dworzec modrzewiowy (drzeworyt 23) ze świetlicą dla gości, zawsze mile widzianych, oraz skarbiec (drzeworyt 24) z bierwion dębowych, w których przechowywał łupy wojenne, rozdawane następnie hojną dłonią gościom i straży grodzkiej za wierną służbę i wytrwałe czuwanie na wieżach strażniczych (drzeworyt 25) grodu, by wróg podstępny nie zastał mieszkańców grodziska nieprzygotowanych do obrony. Rycerze ci nieraz z całem poświęceniem zdrowia i życia bronili grodu swego pana, kraju i ojczyzny przed wrogiem, a gdy polegli – to po spaleniu ich na stosie wraz z ich bronią, koniem, wiernym psem i sokołem, i po zagrzebaniu popiołów w urnach na żalniku (drzeworyt 26) pod kątynką Wełesa, jeszcze z za światów, z raju-wyraju przodków swoich patrzyli z rozkoszą na przepiękne swe obronne grodziska (drzeworyt 27). Cieszą się oni i radują po dziś dzień, ze pomimo tyluwiekowych trudów, walk i niewoli żyje Słowiańszczyzna i pewnym krokiem dąży ku Pięknu, Dobru i Prawdzie. |
|
For
himself, on an adjacent hill, the seignior erected a manor of larchwood
(engr.23),with a
świetlica (reception-chamber) for guests, always welcome,
and a treasury (engr.24)
of stout oaken beams, where the spoils of war were kept. These
spoils were distributed with a generous hand among the guests, and also
among the guards of the fortress for their faithful service, and their
patient vigils on the watch-towers (engr.25) of the fortress, that the
wily enemy might not find the inhabitants unprepared for battle. These
knights devoted their lives to their seignior and their country, and
when they fell, after their bodies were burned on the funeral-pyre
together with horse, faithful dog and hawk, after their ashes were
consigned to urns and placed in the żalnik (engr.26) near the
temple of Wełes – still, in spirit, from its sacred precincts they
gazed with delight on their beautiful fortress (engr.27). |
Serdeczne
podziękowania dla
Marka Hołdy i jego brata Zbycha,
bez których ogromnej
pomocy i zaangażowania nie powstałaby ta część galerii.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © 2004 by Katarzyna Olimpia Koenig